Lubryfikator i lubryfikacja


Autor Wątek: Lubryfikator i lubryfikacja  (Przeczytany 572 razy)

Offline knopper

  • CR-V Team
  • Super użytkownik
  • *
  • Wysłanych wiadomości: 897
  • Reputacja użytkownika forum +8/-0
  • Wsparcie informatyczne forum
    • metryka auta
  • Marka: HONDA CR-V 1 gen.
  • Garaż: Grodzisk Maz.
  • Silnik: B20Z1
  • Rok prod.: 1999
  • poj. cm3: 1973
  • Moc KM: 147
  • Paliwo: Pb
  • Skrzynia biegów: manualna
  • Rodzaj napędu: AWD
  • LPG - : miałem , ale już nie mam ;)
Lubryfikator i lubryfikacja
« dnia: 20 Styczeń, 2018, 15:30:48 »
  • Publish
  • Lubryfikatory, czyli płyny o specjalnie dobranym składzie, które mają za zadanie chronić zawory i ich gniazda przed wypalaniem i przedwczesnym zużyciem, są dostępne na naszym rynku już od jakiegoś czasu. Zdania na ich temat bywają różne – jedne warsztaty oferują je jako niezbędne wyposażenie instalacji gazowych w wybranych silnikach, inne negują ich działanie i traktują jedynie jako kosztowny, zbyteczny gadżet. O co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi i czy warto w ogóle się tym interesować? Mamy nadzieję, że nasz artykuł dostarczy kilku odpowiedzi.
     
     
     Łyk historii na początek
     Aby należycie podjąć temat, należy cofnąć się w czasie do momentu, gdy odkryto, że dodawanie do benzyny czteroetylku ołowiu wpływa pozytywnie na działanie silnika – podnosi liczbę oktanową, niwelując w ten sposób tzw. spalanie stukowe (niekontrolowany, przedwczesny zapłon). Po wprowadzeniu benzyny bezołowiowej, co nastąpiło pod wpływem rosnącej świadomości ekologicznej i presji w kierunku zmniejszania wpływu motoryzacji na stan środowiska i jakość powietrza, zaobserwowano przedwczesne zużycie gniazd zaworowych. Okazało się, że to właśnie czteroetylek ołowiu wpływał na ich trwałość, tworząc film ochronny na zaworach i gniazdach, który spowalniał proces zużycia gniazd. I pewnie byłoby tak do dziś, gdyby nie konieczność niemal całkowitego wyeliminowania związków ołowiu z benzyn (w związku ze wspomnianymi wymogami ekologicznymi). Niemal, ponieważ we współczesnej Pb95 jest go nadal pewna minimalna ilość (do 0,1%), podobnie zresztą jak w droższej Pb98 (ilości śladowe). Nie jest to jednak wystarczająco dużo, by zapewnić dostateczną ochronę silnikom starszego typu. Podobnie w gazie nie ma związków Pb, co w połączeniu z wyższą
     Flashlube/lubryfikator prosto z butelki można dodawać także do zbiornika z benzyną
     temperaturą spalania może z czasem prowadzić do przyspieszonego
     Flashlube/lubryfikator prosto z butelki można dodawać także do zbiornika z benzyną zużycia zaworów i gniazd.
     Choć to nie znaczy, że musi – poprawnie wyregulowane instalacje pracują latami bez dodatkowej lubryfikacji i nic poważnego się nie dzieje.
     
     Tak to się zaczęło
     Substancje zwane dziś lubryfikatorami rozpoczęły swój rynkowy żywot jako zamienniki związków ołowiu, wprowadzone po wycofaniu z rynku benzyny ołowiowej. Kupowało się je (i nadal kupuje) w niewielkich buteleczkach, których zawartość wlewa się przy okazji tankowania do baku samochodu z silnikiem gaźnikowym. Stopień rozcieńczenia wynosi ok. 50 ml substytutu ołowiu na 50 l paliwa. Po użyciu dodatku, na zaworze i gnieździe powstaje „poduszka” ochronna (np. z osadzających się na powierzchni związków potasu, sodu, fosforu lub magnezu), dzięki której nie dochodzi do przyspieszonego zużycia gniazda zaworowego poprzez wybicie i w konsekwencji nie następuje przedwczesne kasowanie luzu w układzie rozrządu. Zawór może nadal efektywnie oddawać ciepło (ponieważ nie traci kontaktu z gniazdem), bez ryzyka wypalenia. W miarę zużywania się gniazd następuje natomiast stopniowe zmniejszenie lub skasowanie luzu
     
     
     Lubryfikatory przeznaczone były pierwotnie do samochodów gaźnikowych bez katalizatora, mając za zadanie chronić elementy, za których sprawność dotąd odpowiadał czteroetylek ołowiu. Z czasem zaczęto ich używać bardziej ogólnie, jako środka wydłużającego żywotność części pracujących w wysokich temperaturach, zwłaszcza w silnikach zasilanych LPG i CNG, pozbawionych dodatków ochronnych osadzających się w komorach spalania. Dziś polecane są przede wszystkim właśnie do aut konwertowanych na napęd gazowy.
     
     W miarę upowszechniania się benzyny bezołowiowej i silników z wtryskiem, zawory i gniazda zaczęto wykonywać z innych materiałów niż wcześniej. Zawory są dziś robione najczęściej ze stali niklowej, a gniazda z surowców spiekanych. Poza tym, do benzyn zaczęto już na etapie produkcji
     ochronne (np. na bazie potasu) oraz eter lub alkohol (dostarczający w prosty sposób tlen do mieszanki) i zewnętrzne dodatki do paliwa przestały być potrzebne. Aż do momentu, gdy na popularności zyskały paliwa gazowe – LPG i CNG – i okazało się, że niektóre nowoczesne samochody, a raczej ich silniki (mówiąc jeszcze konkretniej – zawory i gniazda zaworowe w tychże silnikach) nie zawsze wytrzymują w starciu z wyższymi temperaturami spalania i brakiem ochrony. Potrzebne stały się związki, których dopływ do cylindra zostaje odcięty w momencie przełączenia zasilania z benzyny na gaz. Wraz z nimi musiały pojawić się także odpowiednie metody dozowania.
     
     „Jakiś olej”
     Mało kto wie, co tak naprawdę znajduje się w montowanej pod maską tajemniczej butelce z oleistym płynem, ale my wiemy i chętnie podzielimy się tą wiedzą. Lubryfikatory zawierają to, czego nie ma w sobie gaz, a co może, z punktu widzenia żywotności wrażliwych elementów silnika, okazać się przydatne po zmianie rodzaju zasilania.

     
     
     
     Z czym to się je?
     Jak już napisaliśmy wcześniej, pierwsze zamienniki związków ołowiu dolewało się bezpośrednio do baku z benzyną. W przypadku gazu jest to rozwiązanie niewygodne w użyciu (aplikator trzeba wkręcać w zawór tankujący) i nie tak efektywne jak systemy dozujące bezpośrednio do układu dolotowego (trudno zapewnić odpowiednie wymieszanie środka z LPG). Ewentualnie można dostarczać silnikowi substytut ołowiu podczas pracy na benzynie (tak byłoby najprościej), lecz, ze względu na pokonywanie na bazowym paliwie jedynie krótkich dystansów, może to nie przynieść większych rezultatów. Trzeba było wymyślić specjalny układ podający do komór spalania odpowiednie ilości lubryfikatora. I wymyślono kilka różnych systemów, których rozwój przypomina ewolucję instalacji gazowych.
     
     Pierwsze były systemy podciśnieniowe, w których wężyk doprowadzający lubryfikator był podłączony do kolektora dolotowego (centralnie, za przepustnicą), a sam płyn dozowany podobnie jak w szpitalnych kroplówkach. Rozwiązanie tyleż proste, co niedokładne (niezależnie od obciążenia silnika układ podawał tyle samo środka), dlatego zaczęło je wypierać inne, precyzyjniejsze – elektronicznie sterowana pompa podająca. Układy elektroniczne nie są jednak identyczne i różnią się w zależności od producenta. Jedne nadal wtryskują płyn do układu dolotowego pomiędzy przepustnicą a kolektorem, jednak nie przy użyciu mechanicznego „kroplomierza”, a kontrolowanej przez sterownik elektroniczny pompy, podającej płyn w ilościach zaprogramowanych podczas montażu, adekwatnie do mocy silnika i chwilowego zapotrzebowania. Precyzja tego „jednopunktowego wtrysku” jest większa niż we wcześniejszych układach, ale trudno zapewnić równomierną dystrybucję płynu na wszystkie cylindry, przez co i ochrona nie jest jednakowa. Najnowocześniejsze urządzenia wykorzystują bardziej zaawansowane podajniki z sekwencyjnymi pompami i indywidualnymi dozownikami, dostarczającymi lubryfikator do każdego cylindra osobno, a więc „sprawiedliwie”.
     
     
     Działa to czy nie działa?
     Zupełnie teoretycznie rzecz ujmując, lubryfikatory (czyli, z etymologicznego punktu widzenia, środki smarne, których zadaniem nie jest jednak tak do końca smarowanie w tradycyjnym znaczeniu tego słowa) nie powinny być potrzebne, ponieważ współczesne samochody mają układy zaworowe wykonane w taki sposób, że bez problemu jeżdżą na benzynie w dużej mierze pozbawionej ochronnych domieszek. Skoro tak, zasilanie LPG lub CNG również powinno być im niestraszne. W praktyce okazuje się jednak, że niektóre silniki (głównie w Fordach wyprodukowanych po 2000 r. oraz autach japońskich – np. Hondach) są podatne na przyspieszone zużycie zaworów i gniazd, jeśli nie zapewni się im dodatkowego zabezpieczenia. Wynika to z warunków, w jakich spala się gaz – średnia temperatura, za sprawą wolniejszego, wydłużonego przebiegu procesu spalania, jest wyższa niż w przypadku benzyny. W dawnych, dobrych czasach, kiedy samochody były robione naprawdę solidnie, silniki bez trudu wytrzymywały zmianę warunków pracy, jednak teraz bywają przygotowane „na styk” – radzą sobie z zasilaniem benzynowym, a z gazowym już nie zawsze. Dlatego właśnie w pewnych modelach jednostek napędowych zewnętrzna lubryfikacja jest wskazana i zapewnia dodatkową ochronę przed poważniejszymi kłopotami. Pamiętajmy jednak, że od czasu pojawienia się systemów IV generacji, w których skład mieszanki jest znacznie stabilniejszy niż w starszych układach mieszalnikowych (podciśnieniowych), kalibracja prostsza, a ryzyko pomyłki podczas jej prowadzenia spadło, problemy takie w ogóle stały się mniej dokuczliwe. W każdym razie lubryfikator na pewno nie zaszkodzi.
     
     Robert Markowski
     26 IV 2010
     Źródło: ValveCare, Flashlube, ERC, dr inż. Jacek Leyko (Politechnika Łódzka)

    Offline miras

    • Global Moderator
    • Super użytkownik
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 2979
    • Reputacja użytkownika forum +15/-4
      • metryka
    • Marka: Mam inne auto
    • Garaż: Stanisławice
    • Rok prod.: 2002
    • poj. cm3: 2400
    • Moc KM: 170+
    • Paliwo: Pb
    • Skrzynia biegów: automat
    • Rodzaj napędu: przedni
    • Marka*: Volvo S 60 2.4 AT
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #1 dnia: 20 Styczeń, 2018, 18:42:01 »
  • Publish
  • Ta lubryfikacja to goowno prawda, mam przejechane 100 kkm Civiciem na gazie bez niej i jeżdżę dalej. Kolega miał w Accordzie lubryfikację i po 60 kkm głowica do roboty. Wszystko zależy od tego jak się dba o całe auto. Zawory i olej to jest najważniejsze przy Hondach na LPG , do tego filtry gazu i regulacja co wymianę oleju i jeździmy spokojnie  ;)   

    Oczywiście instalacja dobrana odpowiednio i zamontowana ,a nie wrzucone pod maskę części i tam gdzie spadły tam je przykręcę  :P

    Offline Pipper

    • Aktywny
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 46
    • Reputacja użytkownika forum +0/-0
    • Do what you want :)
    • Marka: HONDA CR-V 3 gen.
    • Garaż: Błogie Rządowe
    • Silnik: i-VTEC
    • Rok prod.: 2007
    • poj. cm3: 2.0
    • Moc KM: 150KM
    • Paliwo: Pb+LPG
    • Skrzynia biegów: automat
    • Rodzaj napędu: AWD
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #2 dnia: 11 Lipiec, 2018, 08:26:36 »
  • Publish
  • Ta lubryfikacja to goowno prawda, mam przejechane 100 kkm Civiciem na gazie bez niej i jeżdżę dalej. Kolega miał w Accordzie lubryfikację i po 60 kkm głowica do roboty. Wszystko zależy od tego jak się dba o całe auto. Zawory i olej to jest najważniejsze przy Hondach na LPG , do tego filtry gazu i regulacja co wymianę oleju i jeździmy spokojnie  ;)   

    Oczywiście instalacja dobrana odpowiednio i zamontowana ,a nie wrzucone pod maskę części i tam gdzie spadły tam je przykręcę  :P
    Z tą lubryfikacją to jest tak, że.... jest tylko "półśrodkiem".
    O co chodzi:
    1. W silniku znoszącym lpg wystarczy dobrze dobrana, wystrojona instalacja, żeby nie było "za ubogo" w mieszankę, nie wypali gniazd wtedy.
    Lubryfikacja dodatkowo będzie powoli uszkadzać, tak - uszkadzać - katalizator, szczególnie jeśli nie będzie dobrze wyregulowana jej dawka.
    2. W silnikach słabo nadających się do lpg, np. 2.0 16v 140KM w Nissanach, słabe gniazda, lubryfikacja tylko odwleka moment padu głowicy, po drodze psując powoli katalizator.
    To moje wnioski wynikające z użytkowania pojazdów różnego rodzaju zasilanych lpg od 2001r. W sumie przebieg posiadanych pojazdów w domu od tego czasu to ponad 800kkm, począwszy od silników grupy VAG (1.4 60KM), przez silniki Fiata FIRE (1,1 spi i mpi) 235kkm przebiegu na lpg, 1,2 8 i 16v (80 i 85KM) 130kkm przebiegu na lpg, 1,6 16v 103KM w Stilo 110kkm przebiegu na lpg, 3x 2.0 16v (Renault 134KM) 80/83/97kkm przebiegu na lpg, 2.4 16v (Kia Sorento 1 gen)210kkm przebiegu na lpg, 0.9TCE 90KM (Dacia) obecnie 45kkm przebiegu na lpg, oraz 2.0 16v (150KM) w Hondzie przebieg na lpg 40kkm, w sumie 228kkm.
    Część pojazdów była kupiona fabrycznie nowa, część jako używane. Z żadnym nie było kłopotów na lpg. Lubryfikacja była u mnie tylko w Kii, taka instalacja była z pojazdem.
    Dodatkowo użytkowałem kilkanaście innych pojazdów z lpg,
    różnych marek i z różnymi instalacjami.
    To tak ode mnie w sprawie lubryfikacji, czyli nie zawsze jest "żeby jechać, trzeba smarować"  ;D
    Pozdrawiam,
    Szymon
    Do what you want :)

    Offline kriston

    • CR-V Team
    • Wierny użytkownik
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 63
    • Reputacja użytkownika forum +1/-0
    • Marka: HONDA CR-V 3 gen.
    • Garaż: Batorz
    • Rok prod.: 2009
    • poj. cm3: 2.0
    • Paliwo: Pb+LPG
    • Skrzynia biegów: manualna
    • Rodzaj napędu: AWD
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #3 dnia: 11 Lipiec, 2018, 09:15:22 »
  • Publish
  • Gdy ja zakładałem BRC do Hani lubryfikacja była warunkiem otrzymania gwarancji na instalację,ale zawsze można skręcić dawkowanie i będzie latało bez..

    Offline Gutek_FRV

    • Zaawansowany
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 106
    • Reputacja użytkownika forum +1/-0
    • Pozdrawiam ze Stolicy
      • metryka auta
    • Marka: Mam inne auto
    • Garaż: Warszawa
    • Silnik: Benzyna
    • Rok prod.: 2017
    • poj. cm3: 1498
    • Moc KM: 130
    • Paliwo: Pb
    • Skrzynia biegów: manualna
    • Rodzaj napędu: przedni
    • Marka*: HR-V
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #4 dnia: 11 Lipiec, 2018, 10:56:47 »
  • Publish
  • Miałem instalacje zakładaną w poprzedniej Hondzie i koszt z tym wynosił dodatkowe 300 zeta przez ponad 3 lata zużyłem 2 litry więc nic a wiem ze za to miałem mniejsze spalanie i cienienie na komora bez zmian po 170 tys km na gazie
    Gutek
    Jest Honda HR-V Elegance
    Były:Honda FR-V Exutiv, Mazda-323FS,Nexia-Gtx,Skoda Rapid-130GS,Skoda 1000MB

    Offline osstry

    • CR-V Team
    • Wierny użytkownik
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 90
    • Reputacja użytkownika forum +0/-0
    • Marka: HONDA CR-V 2 gen.
    • Rok prod.: 2005
    • poj. cm3: 2.0
    • Moc KM: 150
    • Paliwo: Pb+LPG
    • Skrzynia biegów: automat
    • Rodzaj napędu: AWD
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #5 dnia: 11 Lipiec, 2018, 22:44:53 »
  • Publish
  • ja zrobiłem juz 140 tys na gazie z lubryfikacją i spoko, tylko trzeba pamiętać o regulacji zaworów

    Offline ciedaw

    • Wierny użytkownik
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 66
    • Reputacja użytkownika forum +0/-0
    • Marka: HONDA CR-V 2 gen.
    • Garaż: Cieszyn
    • Silnik: 2.2 iCDTi
    • Rok prod.: 2006
    • Paliwo: ON
    • Skrzynia biegów: manualna
    • Rodzaj napędu: AWD
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #6 dnia: 11 Lipiec, 2018, 23:02:55 »
  • Publish
  • U mnie lubryfikacja była, ale miałem wrażenie, że dzięki niej szybciej padały mi świece. Jak się je wykręcało był  mocno zabrudzone i gwint był pokryty nieładnym, klejącym się brudem. A następny właściciel i tak robił głowicę, bo wypaliło jedno gniazdo.

    Offline Pipper

    • Aktywny
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 46
    • Reputacja użytkownika forum +0/-0
    • Do what you want :)
    • Marka: HONDA CR-V 3 gen.
    • Garaż: Błogie Rządowe
    • Silnik: i-VTEC
    • Rok prod.: 2007
    • poj. cm3: 2.0
    • Moc KM: 150KM
    • Paliwo: Pb+LPG
    • Skrzynia biegów: automat
    • Rodzaj napędu: AWD
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #7 dnia: 12 Lipiec, 2018, 07:37:08 »
  • Publish
  • ja zrobiłem juz 140 tys na gazie z lubryfikacją i spoko, tylko trzeba pamiętać o regulacji zaworów
    Kontrola i ewentualna regulacja co 20kkm -> takie przyzwyczajenie po Fiatach z silnikiem F.I.R.E 8v  ;)
    Do what you want :)

    Offline NEO NFS

    • Aktywny
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 26
    • Reputacja użytkownika forum +0/-0
    • Marka: HONDA CR-V 3 gen.
    • Garaż: Wawa
    • Moc KM: Stanowczo za mało...
    • Paliwo: Pb+LPG
    • Skrzynia biegów: manualna
    • Rodzaj napędu: AWD
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #8 dnia: 12 Listopad, 2018, 12:32:13 »
  • Publish
  • Co do lubryfikacja to powtarzam jak mantrę - potrzebna jest jak zajacowi dzwonek przy jajach na polowaniu!!
    Totalna bzdura i absurd. Pomyślcie trzoche logicznie na temat jak można smarować zawory i je zabezpieczać minimalną ilością oil w x4 komorach spalania. A wpychanie jej jako gwarant na instalacje to poprostu wciskanie kitu na kasę!
     Jak złe dobrana instalacja, nieprawidłowo zamontowana(brak demontażu kolektora!) i niewysteojona! najlepiej z AFR. Gaz tankowany u P.Mietka bo 5gr. taniej. Niedopilnowane regulacja zaworów co total max 20k/km, i na czas nie zmienianie oil w misce i filtry LPG. To nie pomoże x3 lubryfikacja i głowica tytanowa!
    Gazowalem wszystkie auta od lat,( nawet takie co miało 240km/374Nm) i nic się nie działo przed tysiące km i nadal nic się nie dzieje! A mam dobry kontakt z obecnymi ich właścicielami.
    Pzd.

    Offline bar_oo

    • Zaawansowany
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 128
    • Reputacja użytkownika forum +2/-0
    • Marka: HONDA CR-V 3 gen.
    • Garaż: Śląsk
    • Moc KM: 150
    • Paliwo: Pb+LPG
    • Skrzynia biegów: automat
    • Rodzaj napędu: AWD
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #9 dnia: 12 Listopad, 2018, 18:01:17 »
  • Publish
  • Slowa firmy w ktorej robilem instalacje " jak chcesz to ci zamontuje ale do niczego jest to niepotrzrbne lepiej wyreg zawory i filtry zmienic" mialem lpg i mam lpg od dawna a pamietam czasy jak tankowalem fiata 125p za 90 gr na jednej stacji w Zabrzu i nigdy nie mialem klopotu i potreby z lubryfikantem to wymysl zeby klientowi sprzedac jak ma ochote byc swiadomy ze silnik bedzie bardziej chroniony mialem juz honde z lpg  i dzialala bez klopotu mam i teraz i jest to samo dziala tak jak ma :)

    Offline adam0729

    • Zaawansowany
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 150
    • Reputacja użytkownika forum +1/-0
    • Marka: HONDA CR-V 2 gen.
    • Garaż: Zabrze
    • Paliwo: Pb+LPG
    • Skrzynia biegów: manualna
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #10 dnia: 15 Listopad, 2018, 14:52:44 »
  • Publish
  • teraz są instalacje które można zaprogramować żeby przy wyższych obrotach była domieszka PB np 20 procent i to ma sens większy niż lubryfikacja

    Offline NEO NFS

    • Aktywny
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 26
    • Reputacja użytkownika forum +0/-0
    • Marka: HONDA CR-V 3 gen.
    • Garaż: Wawa
    • Moc KM: Stanowczo za mało...
    • Paliwo: Pb+LPG
    • Skrzynia biegów: manualna
    • Rodzaj napędu: AWD
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #11 dnia: 15 Listopad, 2018, 16:55:51 »
  • Publish
  • teraz są instalacje które można zaprogramować żeby przy wyższych obrotach była domieszka PB np 20 procent i to ma sens większy niż lubryfikacja
    Kolego nie od teraz tylko od dosyć dawana. Tylko trzeba było poszukać i zainteresować się możliwościami danych producentów i sterowników. 1 w ofercie nie mają! To samo dotyczy sterowania z OBD -w czasie rzeczywistym czyli po protokole. Oraz z opóźnieniem, czyli  na przeliczniku protokołu.

    Offline marlubin

    • Początkujący
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 9
    • Reputacja użytkownika forum +0/-0
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #12 dnia: 15 Listopad, 2018, 22:48:21 »
  • Publish
  • W Accordzie założyłem LPG z lubryfikacja. ok 100k km jeździłem z dolewaniem tego płynu - choć dawkowanie jest naprawde znikome. Później układ się coś przytkał i latam tak już kolejne 80k km i różnicy żadnej nie ma.
    Zawory się nie wypalają, luzy zaworowe takie same - regulację trzeba robic regularnie i już.

    Jak będę kiedyś kolejna instalację LPG zakładał do kolejnego auta to się na to już nie zdecyduje

    Offline Siatkarz20

    • Początkujący
    • *
    • Wysłanych wiadomości: 4
    • Reputacja użytkownika forum +0/-0
    • Marka: HONDA CR-V 2 gen.
    • Garaż: Konstantynów Łódzki
    • Silnik: K20a4
    • poj. cm3: 1998
    • Moc KM: 150
    • Paliwo: Pb
    • Skrzynia biegów: manualna
    • Rodzaj napędu: AWD
    Odp: Lubryfikator i lubryfikacja
    « Odpowiedź #13 dnia: 26 Listopad, 2018, 11:10:30 »
  • Publish
  • Potwierdzam regularna regulacja luzów zaworowych wymiana oleju, świec i nic się nie dzieje.  Miałem Accorda nalatane 120 na gazie i nic się nie działo i nie dzieje bo teraz tata jeździ. Teraz zakładałem gaz do swojej CR-V i w warsztacie powiedzieli  nie montują lubryfikacji bo nie udowodniono działania tego specyfiku najważniejsze to nie za uboga mieszanka oni ustawiają na sondę AFR.

    To już nie instalacje starszych generacji wszystkie cylindry dostają stała mieszankę   nie jak kiedyś jeden więcej drugi mniej i wypalało gniazda.

    Wysłane z mojego Lenovo K53a48 przy użyciu Tapatalka
    « Ostatnia zmiana: 26 Listopad, 2018, 11:17:04 wysłana przez Siatkarz20 »

     


    Facebook Comments